28. 4. 2011

Zepsuta pralka i co z tego wynika...

no niestety-pomyslalam sobie- zdarza sie, pralki sie psuja , wszystko sie psuje ...hrrrr...nie odwirowywuje wody, no trudno....i  tak sobie przez kilka dni pozostale pranie pralam w rekach, szorowalam , tarlam, wykrecalam, pot sie lal, rece bolaly, plecy sie odzywaly /czyt. bolaly/ , Najwieksze pranie tzn.przescieradla, posciel zostawilam na potem, poprosilam tesciowa aby mi to wyprala - i wyprala, w ostatnia niedziele wrocilam z wypranymi rzeczami do domu i z dalszym pakietem  starych, pieknych materialow. Wieczorem  z nieszczesliwa mina wrzucam materialy do misek i do wanny w celu wyprania stosu *szmatek* i nagle do lazienki wparowal maz, oglada pralke ze wszystkich stron i wcisnal przycisk z przedkosciami odwirowania -i nagle bez slow spojrzelismy na siebie i  na przycisk, na siebie i na przycisk a ten byl nastawiony na opcje -BEZ WIROWANIA-!!
--- i teraz pytanie za sto punktow- jak myslicie ?? Kto to pokretlo-przycisk tak ustawil ??

a teraz  nastapi powrot do rzeczywistosci-tradycji ktora rozpoczela ten blog
MAMY CZAPKE!!
Powstala z resztek materialu, a wykroj sciagniety z tego bloga .



1 komentář:

  1. sliczna czapa i zdolny T :) a kiedy Was zobacze na zywo?

    OdpovědětVymazat

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...